Polish (Poland)English (United Kingdom)

Za gwałt 6 miesięcy w zawieszeniu Drukuj Email
piątek, 19 stycznia 2007 16:14


Na karę 6 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata, skazał sąd rejonowy w Głogowie na Dolnym Śląsku księdza z jednej z tamtejszych parafii, za to, że wykorzystał seksualnie 17-letniego ministranta. Wyrok jest nieprawomocny.
Księdzu wymierzono ponadto karę 600 zł grzywny i obciążono go kosztami procesu. Sąd orzekł wobec niego także trzyletni zakaz prowadzenia działalności związanej z wychowaniem i edukacją dzieci i młodzieży. Proces toczył się za zamkniętymi drzwiami. Decyzję o wyłączeniu jawności procesu uzasadniono tym, że mógłby on obrażać dobre obyczaje lub naruszać ważny interes prywatny pokrzywdzonego.

Pod względem wysokości kary wyrok nas satysfakcjonuje, ponieważ prokuratura wnosiła o wymierzenie kary 8 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu - powiedziała rzecznik Prokuratury Okręgowej w Legnicy Liliana Łukasiewicz.

Zdarzenie, które było powodem procesu, miało miejsce 23 stycznia 2006 r. 40-letni duchowny zaprosił do siebie na plebanię ministranta. Wówczas, według prokuratury, miał nadużyć jego zaufania i m.in. czterokrotnie doprowadzić go do obcowania płciowego.

Jak opowiadał sam pokrzywdzony, księdza znał od trzech lat a duchowny wydawał mu się miły. Dlatego przyjął jego zaproszenie.

Ksiądz Marek zrobił mi herbatę z alkoholem, a gdy byłem oszołomiony, poprosił, żebym mu pokazał mięśnie, bo chodzę na siłownię. Potem zaproponował położenie się na łóżku i wykonanie mi masażu, wtedy to się stało; wykorzystał mnie - powiedział tuż przed rozpoczęciem procesu pokrzywdzony chłopak.

Po wyjściu od księdza ministrant udał się wprost na policję. Tam zrelacjonował zajście. Wówczas wezwano jego rodziców. Jego ojciec stwierdził, że był bardzo zdenerwowany zdarzeniem. Wcześniej cieszyłem się, że syn angażował się w kościele. Nie podejrzewałem, że może go spotkać coś takiego - powiedział.
 

Kup gadżet
Miśkowy Sklep
Wsparcie dla serwisu

Komentarze zdjęć:
Miśkowy Sklep