Polish (Poland)English (United Kingdom)

Nowy sposób na HIV Drukuj Email
wtorek, 10 marca 2009 16:26


HIV SIGNWystępująca powszechnie w artykułach spożywczych i kosmetykach substancja chemiczna okazuje się chronić małpy przed infekcją HIV, co budzi nadzieję, że będzie można opracować podobną metodę zapobiegania zakażeniom u ludzi.

Zespół naukowców zidentyfikował składnik, który zastosowany w postaci żelu blokuje przenoszenie małpiego wirusa HIV między tymi zwierzętami w czasie stosunku seksualnego. Badacze uważają, że podawana dopochwowo substancja chemiczna oznacza ważny postęp w pracach nad mikrobicydami (środkami drobnoustrojobójczymi) i może pozwolić na opracowanie kremów i żelów zapobiegających zakażaniu komórek wirusem HIV.

Na szczepionkę przeciw AIDS przyjdzie nam poczekać jeszcze kilkadziesiąt lat, ale powstaje coraz silniejszy konsensus, że obecnie to mikrobicydy stanowią najbardziej realistyczną strategię farmakologiczną pozwalającą kontrolować rozprzestrzenianie się choroby.

W ubiegłym tygodniu dziennik "The Times" ujawnił, że na badania nad mikrobicydami, w których Wielka Brytania jest światowym liderem, brytyjski rząd oraz fundacja Billa i Melindy Gatesów w ciągu kolejnych pięciu lat przeznaczą ponad 90 milionów funtów.

AIDS pochłonęło juz ponad 25 milionów istnień ludzkich. Z 16 000 osób, które codziennie na całym świecie mają styczność z HIV, większość zakaża się uprawiając seks bez zabezpieczenia, przy czym najczęściej ma to miejsce w Afryce Subsaharyjskiej oraz Indiach.

Naukowcy z Uniwersytetu Minnesota odkryli w swoim nowym badaniu, że monolauryanian glicerolu (GML) ingeruje w proces przekazywania sygnału w małpim układzie odpornościowym, blokując SIV – małpią odmianę HIV – na kluczowym dla jego potencjału infekcyjnego etapie.

Kiedy HIV wnika do organizmu, układ obronny wysyła serię rozkazów, które nakazują tak zwanym limfocytom T udać w miejsce infekcji. Komórki te są następnie opanowywane przez wirusa, co umożliwia mu namnażanie się w układzie krwionośnym.

Z dziesięciu samic rezusów, którym podawano SIV, u żadnej z pięciu, które poddano dopochwowemu leczeniu GML nie rozwinęła się infekcja – nawet po czterech dużych dawkach wirusa. Cztery z pięciu rezusów, które nie otrzymały GML, zaraziły się wirusem.

 

Autorzy opublikowanego w czasopiśmie "Nature" badania podsumowują, że GML przełamuje „błędne koło” sygnalizacji układu odpornościowego i odpowiedzi zapalnej w szyjce macicy i pochwie.

„Wyniki te stanowią bardzo zachęcający nowy wątek w badaniach nad skutecznym mikrobicydem, który zapobiegałby przenoszeniu wirusa, spełniając warunki bezpieczeństwa, dostępności i skuteczności” – uważają autorzy badania.

Prowadzący badanie Ashley Haase mówi, że zanim mikrobicyd będzie mógł zostać uznany za bezpieczny i skuteczny u ludzi, trzeba przebyć długą drogę, wskazuje jednak na wyniki badania.

- Gdyby do środków zapobiegawczych można było dodać stosowany miejscowo GML, mogłoby to przyczynić się do uratowania milionów ludzi – uważa. - Mimo to wciąż wydaje się przeczyć intuicji teoria, która zakłada, że hamowanie naturalnych mechanizmów obronnych organizmu może w rzeczywistości zapobiegać przenoszeniu się i gwałtownemu rozprzestrzenianiu się infekcji.

GML występuje naturalnie w ludzkim ciele i jest już zarejestrowany do stosowania w kosmetykach, artykułach toaletowych i emulsyfikatorach spożywczych. Dawka GML zastosowana w eksperymencie kosztuje mniej niż pensa.

Gazety donoszą o wynikach wstępnego badania klinicznego rozpoczętego w ubiegłym miesiącu, które sugeruje, że inny żel - PRO2000 – może o jedną trzecią zmniejszać ryzyko zakażenia się HIV u kobiet. Wyniki te - pierwsze pozytywne dotyczące mikrobicydu – pozwalają liczyć na sukces kolejnego, większego badania klinicznego nad tym samym lekiem, prowadzonego przez londyński Imperial College, które ma zakończyć się w sierpniu.

Określając badanie na małpach jako ekscytujące, profesor Andrew McMichael, dyrektor Instytutu Medycyny Molekularnej Weatherall na Uniwersytecie w Oksfordzie, powiedział: - To tania substancja, którą można stosować u ludzi a wkrótce będą prowadzone dalsze badania kliniczne.

Dr Adriano Boasso, pracownik naukowy Imperial College, namawia jednak do zachowania ostrożności. - Leczenie zostało przebadane na względnie niewielkiej liczbie zwierząt i potrzeba jeszcze kilku lat badań, aby określić czy to podejście przekształci się ostatecznie w długo oczekiwany lek zapobiegający zakażeniu – twierdzi.

źródło: onet.pl 

Artykuły pokrewne:
   

 

Kup gadżet
Miśkowy Sklep
Wsparcie dla serwisu

Komentarze zdjęć:
Miśkowy Sklep