Polish (Poland)English (United Kingdom)

Rafal1996
Suffering Angels
2015.03.13 15:28:53

zapraszam na bloga o moim zyciu Bardzo szczęśliwy

http://sufferingangels.blogspot.com/

tu jest fan page :

https://www.facebook.com/sufferingangles?fref=nf

Uśmiech

 



Tagi: wódka

Komentarze 39 | Kliknięć: 1331 | Więcej…


 
edi607
Miś
2013.02.19 22:26:35

 

Proszę przytul mojego Misia http://przepisz.pl/mis/?od=BASIA http://przepisz.pl/nk-img/mis/BASIA/Przytul_Mojego_Misia.jpg Jego serce rośnie, proszę  Uśmiech

 



Tagi:

Komentarze 49 | Kliknięć: 5719 | Więcej…


 
mmbe
To bez sensu mieć jest tu bloga
2011.07.04 21:00:26

kiedy nie można wysyłać postów z komórki!



Tagi:

Komentarze 19 | Kliknięć: 3802 | Więcej…


 
motylewbrzuchu
Jako nowy?!
2011.05.07 12:52:40

Jako nowy członek tego miśkowego społeczeństwa uważam, że miśki są zajebiste!!!!

Zrozumcie - jestem chudy i:

* zimą jak idę sobie tak ulicą jest mi strasznie zimno!

* Wiosną mam taką chcicę, że tylko prawdziwy miś może mnie zaspokoić, a nie jakiś chuderlak, który nie ma tego co kocham (ciała),

* A jak jest lato, to wieczorem, gdy zmrok zapada to moje chude ciało nie obroni się przed dużym (lub dwoma) napastnikiem Smutny

* A co dopiero jesienią jak chociaż trochę zawieje to zaraz mnie zdmuchnie ze świata i wyląduje na pustyni z 1000 kobietami i żadnym mężczyzną :O !!! bleeeee... XD

Dlatego szukam miśka! Bo on zawsze mnie ogrzeje, zaspokoi, obroni i potrzyma za rękę w trakcie wiatru!

Mam nadzieję, że mnie rozumiecie prawda? A może macie podobnie? Zapraszam do pisania ze mną na priv Bardzo szczęśliwy

 

 



Tagi: Miśie | gej | geje | chubby | chaser | chaserki | grubaski | samotny

Komentarze 21 | Kliknięć: 4975 | Więcej…


 
wella2
krakowiaczek!!
2011.04.04 06:35:49

Hej wszystkim!chętnie poznam misiaka z krakowa na własność!



Tagi:

Komentarze 114 | Kliknięć: 6319 | Więcej…


 
misiowy.misio
The bear is back
2011.01.04 23:50:40

No i stało się Uśmiech Wróciłem na misiowe łono. Już nie taki szczupły jak kiedyś, bo znów dostałem brzuszka. Nie przeszkadza mi to zbytnio - ba, nawet się cieszę. Tylko jakoś szkoda mi tych zeszczuplonych spodni, wytaliowanych, kiedy jeszcze miałem kilka kilogramów mniej. Poszerzać przecież ich nie będę, bo specjalnie do krawca oddawałem i kasę płaciłem by dopasował, więc nie mam zamiaru robić z siebie kretyna i prosić o to samo w drugą stronę (tym bardziej, że raczej to niemożliwe).

Wracając do tematu - jestem tu i chyba zostanę na dłużej. Od mojego pierwszego wpisu minęły lata, ale bardzo mile się zaskoczyłem, kiedy spojrzałem na ilość wyświetleń wpisu. Dziękuję Uśmiech Dziękuję także za ten jeden komentarz, który pojawił się pod wpisem - szacunek dla autora za poświęcenie chwili i napisanie go Uśmiech Miło.

Lata minęły, a ja oprócz powolnego, aczkolwiek nieuchronnego (uwielbiam jeść i gotować) powrotu do misiowej sylwetki, nadal szukam... Nie wiem czego, bo wydaje mi się, że tego kogoś ważnego znalazłem. Tylko... nie wiem czy tak jest do końca. Nie kręcą mnie szybkie numerki, nie mam parcia na seks dla seksu, zawsze chciałem i chcę nadal, żeby łaczyło się to z emocjami i uczuciem, które żywię do drugiej osoby.

Wiadomo  - nie od razu się zakochujemy. Dlatego doceniam, jeśli ktoś potrafi inteligentnie podejść do tematu - nie jak napalony samiec, a jak rozumny człowiek, który ma świadomość, że nie rozmawia z tępym cyborgiem, a z żywym człowiekiem i że każde słowo będzie tu istotne...Wszystko da się powiedzieć, ustalić - tylko trzeba się komunikować.

Najgorsza jest niepewność. Czekasz bo warto. Czekasz, bo wiesz, że nie liczysz się tylko Ty. Czekasz, bo każdy jest inny i potrzebuje więcej/mniej czasu i indywidualnego potraktowania. Przecież nikt z nas nie jest taśmowo programowany na takie samo myślenie, więc czekasz... Czekasz i starasz się zrozumieć. Wiesz, że człowiek jest tego wart, że w Twoich oczach jest cudownym facetem, że jest inteligentny, a i urodę ma odpowiednią (choć jasne jest, że każdy ma inny gust). Masz wrażenie, że wiele Was łączy, a mimo to rodzi się jakaś cisza, której się obawiasz. Cisza, która powoduje, że nie wiesz co myśleć. Cisza tak głeboka i pusta bezdźwiękiem, że aż rani uszy...

Wszędzie indziej mogę wejść z drzwiami, przebić się przez przeszkody stojące na drodze do celu, ale kiedy chodzi o uczucia nie umiem... Nie umiem być wyrachowany. Czekam i mam nadzieję, bo ją mieć zawsze warto. Może świat myśli inaczej. Może będę tak czekać do nieskończoności... Ale przecież życie jest walką i nie można się poddać po pierwszym upadku. Byleby nie było ich tysiące, bo po którymś mogę już nie wstać...

Miłość to skomplikowana sprawa.



Tagi:

Komentarze 37 | Kliknięć: 4276 | Więcej…


 
MisioLub123321
Szukanie własnego ja
2010.10.13 14:54:02

Cześć , jestem Konrad i jestem gejem...tak postanowiłem rozpocząć mój blog.


Kim jestem? Jestem samotnym, opuszczonym nastolatkiem, który został zraniony przez wiele osób i zastanawia sie co począć...ale zacznijmy od początku.





Zacznijmy od początku.

Ciepły dzień, wakacje, słońce, czego chcieć wiecej? Czy cos może zaszkodzić tej sielance? Czy coś moze zmienić to co mam w środku? Ład, spokój porządek...nie no chyba nie jest możliwe pomyślałem i usiadłem przed domem. Siedząc i popijając zimną wode, zacząłem zastanawiac nad moją przyszłością, nad tym czy chwilowe wachania mojej orientacji są wynikiem dojrzewania czy jednak jestem gejem. Jako 13/14 latek nie mogłem być tego pewny, nie wiedziałęm co sie ze mną dzieje. Byłem wściekły na siebie i na cały świat! Dopuszczałem myśli, jednak gdy myślałem o tym ze moge być gejem wewnątrz oddzywał sie głos "Ty gejem!? Co najwyżej jesteś biseksualny i tyle, wielki mi problem" i zaraz zwalczałem w sobie poczucie winy.



Tak mijały miesiące zanim dotarło do mnie to że jestem gejem, zanim stałem sie takim człowiekiem jakim jestem teraz! Nie wiedziałem ze to moze być tak cieżkie, szukanie siebie, szukanie swojego JA.


C.D.N



Tagi: gej | teen

Komentarze 19 | Kliknięć: 4081 | Więcej…


 
marcopolo
Zdezorientowany
2010.01.15 18:12:06

Zdezorientowany, nie chcący Cię ranić...A jednak czasami tak bywa, że mimo dobrych chęci wychodzi całkiem odwrotnie. A może to już wszystko nie ma dla nas sensu. Wiem, że bardzo się w tym wszystkim pogubiliśmy. Nasze uczucie do siebie chyba za bardzo nas przerasta. Obaj o tym wiemy, ale mimo tego wszystkiego idziemy dalej. Czyżby to świadczyło o tym, że nadal się kochamy. Nie wiem, co już o tym myśleć. Wiedz jedno, że na prawdę nie jest moim celem Cię ranić, i nie wiem, dlaczego to tak odbierasz. ja już tez czasami nie mam sił, a faktycznie i mimo wszystkiego idziemy dalej. Przed siebie, z mniejszymi lub większymi sukcesami. Teraz osobno i jest mi ciężko, bardzo ciężko- bo nie wiem, co teraz czujesz. Być może nienawiść...A może na pewno nienawiść Jak mamy to wszystko poukładać, żeby było dobrze. Czy da się jeszcze cokolwiek naprawić, by wszytko nadal szczęśliwie w naszym życiu się działo. A może już nic nie da się zrobić. Może to tylko fikcja, być może złudna nadzieja. Nie wiem, dlaczego takie myśli przychodzą mi do głowy...Po prostu nie wiem już nic, i tak samo ja Ty chyba nie wiesz już nic.
Dziękuję Ci za troskę i miłość, jaką dostałem w darze. Wiesz, że nigdy Cie nie zapomnę. Być może już nie mamy siły. A wiesz, że...
Tylko czas leczy rany, ale wraz z czasem uciekaja nam lata, których już nigdy nie odzyskamy. Juz trochę razem przeszliśmy, i nie chciałbym tego poswiecić na zatracenie. To chyba dla nas zbyt cenne...Tak sądze ja, nie wiem jednak, co Ty teraz czujesz...



Tagi:

Komentarze 22 | Kliknięć: 4804 | Więcej…


 
marcopolo
Gdybyś...
2010.01.15 17:43:38

Gdybyś miał odmienić swoje życie, czy zrobiłbyś to...?

Gdybyś umiał naprawić swoje życie, czy uczyniłbyś to...?

Gdybyś miał możliwość otrzymania drugiej szansy, czy przyjąłbyś ją...?

 



Tagi:

Komentarze 16 | Kliknięć: 4084 | Więcej…


 
maserati30
życzenia
2009.12.24 12:34:59

http://niespodzianka.info/Bd9Y



Tagi:

Komentarze 63 | Kliknięć: 4153 | Więcej…


 
forsak3n
Ten pierwszy raz.
2009.12.23 19:30:38

Witam wszystkich odwiedzających. Mruga

Cóż, akurat mówię o pierwszym wpisie na blogu Obrażony

już się można domyślać jakie kudłate myśli wam po głowie chodzą Obrażony

co mam mówić na wstępie?

zima Bardzo szczęśliwy

śnieg ucieka Smutny  a było tak fajnie. I na święta znów nie będzie , kurde :/

Pozdrawiam Mruga :*



Tagi: pierwszy raz wpis blog zima śnieg k

Komentarze 13 | Kliknięć: 4392 | Więcej…


 
misiolub
Karnawał i moje propozycje piratowe
2009.12.17 14:02:14



Tagi:

Komentarze 20 | Kliknięć: 4342 | Więcej…


 
max31
próba literacka...
2009.11.27 23:26:53

23:47, spóźnił się dwie minuty. Pozostało  czekać prawie pół godziny na następny autobus. Noc mroźna, późny październik. Na dworcu nie było tak jak w weekendy tłumów pijanych wracających po imprezie do domu.  Spokojna , środowa noc.  Na ławce siedziała dziewczyna, sądząc po stroju amatorka dyskoteki.  Jakaś para sprawdzała rozkład jazdy starając się rozwikłać z którego przystanku odjeżdża ich autobus. Co pewien czas wchodził lub wychodził  ktoś z gmachu dworca.

Postanowił przejść się kawałek w stronę galerii żeby zabić trochę czasu. Założył słuchawki, zapalił papierosa.  No jeszcze dwadzieścia minut i już będzie w domu, w łóżku- pomyślał. Te parę piw wypitych w pubie już prawie z niego wyparowało. Poznał go w Internecie, umówili się. Niestety choć on był w jego wieku jakoś nie przypadł mu do gustu przynajmniej w kwestii wyglądu. Marcin szukał kogoś bardziej doświadczonego, starszego. Dlatego ta noc , jak się wydawało, już się kończyła.

Szedł małym parkiem jaki dzieli dworzec  i galerię handlową. Pomarańczowe światło latarni  przebijało się przez resztki liści jakie jeszcze pozostały na drzewach. Chłód i lekko wchodzący kac. Dobrze chociaż że nie pada.  Z oddali widać już było światło wystaw sklepowych. Minął kogoś idącego w stronę dworca.  Po chwili był już przy szybach wystawowych.  Manekiny w manierycznych pozach, promocja, zniżka, wyprzedaż,  50% taniej. Oglądał przystając od czasy do czasu. W słuchawkach radiowy spiker zapowiedział 24:00 i wiadomości. No to jeszcze kawałek w tamtą stronę i wracam. Zatrzymawszy się po raz kolejny przed jedną z krzyczących ofert  usłyszał, że ktoś stoi za nim i coś do niego mówi. Lekko przestraszony odwrócił się i zdjął słuchawki.  

-Masz papierosa? Stał przed nim facet koło 40-tki. Marcin  wyciągnął paczkę i poczęstował. 

-O kurwa lajty, zapalił papierosa wpatrując się wnikliwie w Marcina. Wyglądał na robotnika lub ochroniarza z supermarketu.

Ubrany w czarną skórę z napisem  „ …” na plecach. Zza kołnierza kurtki wystawała biała koszula. Z lekko rozpiętej pod szyją koszuli wystawały czarne gęste włosy . Spodnie szare garniturowe lekko połyskiwały od znoszenia. Trwale wygnieciony materiał w okolicy pachwin zapewne od podciągania nogawek spodni,  żeby kolana nie wypychały kiedy siada. Pomiędzy zagnieceniami wybrzuszenie. Opięty na jajach szary materiał utrzymywał z ledwością pokaźną zawartość.  Napięte w okolicach krocza i tyłka spodnie opadały bardziej swobodnie na buty rozmiar  46.

Zaraz mam autobus- powiedział Marcin chowając paczkę papierosów.  Zaczął iść w stronę dworca ale tamten idąc tuż za nim chwycił go za ramie. Marcin poczuł silny uścisk na swoim ramieniu, uścisk  dużej owłosionej dłoni z grubą srebrną bransoletą.

Gdzie, czekaj, czekaj. Szarpnął za kurtkę. Czekaj, która godzina?

Dwunasta, musze iść bo nie zdążę- odparł lekko łamiącym się głosem Marcin, lecz ta łapa ciągle go mocno trzymała.

Marcin może nie był zbyt wysportowany, pewnie gdyby udało mu się wydostać z żelaznego uścisku zdołałby uciec. Był raczej przeciętnej budowy , jak typowy student. A jak to student więcej wydawał na piwo niż na jedzenie. W każdym razie opór fizyczny nie bardzo miał sens. Facet mierzył jakieś metr dziewięćdziesiąt wzrostu, w barach szeroki, lekki brzuch opinała skórzana kurtka. Wyglądał na takiego, którego natura obdarzyła masywną budową ciała i sam nie musiał  za bardzo dbać o tężyznę fizyczną.

No chodź, nie bój się- powiedział żeby uspokoić Marcina. Niestety w takich chwilach strach zamiast działać mobilizująca paraliżuje. Marcin poczuł się tak jakby opadł z sił. Już stanęła mu przed oczami wizja tego, że zostanie pobity i okradziony, a może coś gorszego.

Chodź kurwa- powtórzył. Ciągle mocno trzymając Marcina za rękę z kieszeni kurtki wyciągnął paralizator. Stój spokojnie bo jak ci tym przypierdole…

Z oddali zaczęły dobiegać głośne odgłosy ludzi spieszących się na nocny, Marcin już próbował coś krzyknąć, jakoś się wyrwać  ale tamten przystawił mu paralizator do rozporka –tylko słowo a jaja ci upiekę. Szybko zaprowadził  go w boczne przejście między budynkami. W półmroku przycisnął go do siebie i złapał za włosy.

Zamknij ryj szepnął. Marcin poczuł zapach alkoholu i wody kolońskiej Brutal.

Gdy wesołe towarzystwo przeszło, facet wyprowadził Marcina na chodnik wzdłuż okien wystawowych. Marcin przyjrzał się jego twarzy. Lekko śniada cera, łysiejący ostrzyżony na krótko. Czarne już lekko siwiejące wąsy które Marcin poczuł gdy tamten przycisnął go do siebie w zaułku. Szorstki zarost  i ten zapach wody kolońskiej Brutal. Spod szerokich brwi patrzył na niego groźnie, lekko podpity, stanowczy. Wyglądał jak napalony kierowca tira.

No to teraz pójdziemy –powiedział uśmiechając się szelmowsko drapiąc się jednocześnie po jajach. Kazał Marcinowi iść obok siebie lekko w przedzie .  Jeszcze raz przypomniał mu o paralizatorze i że wszelkie próby ucieczki są daremne. Szli jakieś dwieście metrów, parę razy skręcając aż doszli na tyły galerii.  Tu były drzwi do kanciapy ochroniarzy z napisem security i orłem w logo. Facet zapukał, po chwili ktoś otworzył drzwi. Ciemna postawna sylwetka ukazała się na tle jasnego pomieszczenia.

Daj go tu- powiedział niski ale wyraźnie młodszy głos z wnętrza łapiąc jednocześnie Marcina za przedramię. Gdy oczy Marcina przywykły do jasności zobaczył pomieszczenie trzy na cztery metry, ściany białe, metalowe szafki w rogu pokoju. Na stoliku turystyczny telewizorek. Na ścianie znak „zakaz palenia” mimo to w pokoju czuć było zapach papierosów.  

Marcina posadzili na krześle przy ścianie. Ten młodszy ubrany był w mundur ochroniarza. Miał jakieś  trzydzieści -trzydzieści pięć  lat. Ogolony na łyso, przypakowany nawet przesadnie wyraźnie po sterydach. Biała koszula  z firmowym logo z orłem opinała się na nabrzmiałym cielsku wyraźnie wżynając się pod pachami. Usiadł na krześle okrakiem. Czarne spodnie napięły się uwydatniając między nogami  duże zgrubienie. Też bransoleta, na grubym karku łańcuch błysnął spod lekko rozpiętej koszuli.  Patrzył się na Marcina chwilę.

Co się kurwa gapisz, pozwoliłem? To jak najpierw chcesz- zwrócił się do tamtego-  w gębe czy w dupę? Jak będziesz grzeczny to nic ci się nie stanie- powiedział widząc jak Marcin  odwraca wzrok.  Facet z wąsem zdjął kurtkę, ciasno spięty pasek mocno utrzymywał koszulę wkasaną w szare spodnie. W tym świetle widać było jak  na spodniach rysuje się  regularna linia slipek i nieregularna wkasanej koszuli.  Podszedł do Marcina którego głowa była na wysokości rozporka wąsacza.

Stał przed nim prawdziwy misiek, Marcin zrozumiał o co im chodzi. Nagle przerażenie zmieniło się w rosnące podniecenie.

Położył rękę na jego  głowie i przycisnął twarz do ciepłych nabrzmiałych spodni. No kurwa pokaż co potrafisz –powiedział przyciszonym grubym głosem.  Wąsacz chwycił go za włosy i postawił na równe nogi. Przyciskając całym ciałem  do ściany brutalnie chwycił z gardło i zacisnął wielką łapę. Nie rozumiesz  chuju jeszcze po co tu jesteś-mówił przy samej twarzy Marcina drapiąc go po twarzy szorstkimi wąsami- nauczę cię jak obsługiwać fiuta!

Młodszy byczek się zaśmiał- ni chuja jak wpierdol dzisiej dostanie. Podszedł do Marcina, złapał za jaja i mocno ścisnął. Poczuł  jak Marcinowi staje. No widzę, że lubisz ten sport- powiedział. Marcin był teraz przyciskany do ściany przez dwóch napalonych miśków.

No jak będziesz współpracował- Marcin kiwnął głową. Młodszy byczek walnął go lekko w głowę, odchodząc poprawił sobie jaja. Widać już było, że był bardzo napalony a testosteron w nim kipiał.

Rozpiął rozporek, usiadł na krześle . Splunął na rękę w którą wziął wielkiego kutasa.  Ledwo obejmował grubą pałę w dłoni. Przesuwając ręką wzdłuż kutasa przyglądał się Marcinowi  jak zabiera się za interes wąsacza.

Przed Marcinem stał w rozkroku napalony facet. Marcin już klęczał. Przed oczyma miał gigantyczne wybrzuszenie, rozporek z ledwością utrzymywał torpedę.  Wąsacz pouczył Marcina. Wsadził mu cztery palce do ust. Trzymaj usta tak żeby zakrywały zęby, jak poczuję zęby to wpierdol. Grube owłosione paluchy w ustach doprowadziły Marcina do odruchu wymiotnego . No to trenujemy, nie?!- zwrócił się śmiejąc do młodszego byczka brandzlującego się obok. Rozpiął pasek, spodnie, rozporek. Koszulę podciągnął do góry. Włochaty brzuch pojawił się przed oczami Marcina. Spodnie same opadły, czarne slipki jak nadęty żagiel z ledwością utrzymywały wielkiego gorącego fiuta. Przycisnął twarz Marcina do  gaci i pomasował nią kutasa. Wyjął go. Napletek się zsunął z nabrzmiałej pały. Marcin szeroko otworzył usta, najpierw powoli delikatnie kutas wchodził w usta. Wąsacz dociskał głowę chcąc sprawdzić jak głęboko go wepchnie bez odruchu wymiotnego. Weszło jakieś dwie trzecie.  Na razie nie pchał dalej chcąc potrenować Marcina. 

C. D. N.



Tagi:

Komentarze 15 | Kliknięć: 5003 | Więcej…


 
misiowy.misio
Zaczynam...
2009.10.26 02:46:58

Piszę pierwszą - mam nadzieję, że i nie ostatnią - notkę. Kiedyś już miałem okazję tutaj być, ale to było dawno i nieprawda. Pobyt mój był krótki, a logowania niezbyt regularne. Aż w końcu nadeszła pora na odświeżenie bazy aktywnych użytkowników i wymazało mnie z szanownego grona takowych. Teraz jestem po raz kolejny i myślę że będę zaglądać tu częściej. Jednak nie chciałbym pisać sam dla siebie. Lubię gdy inni czytają to co piszę, a przy okazji wyrażają swoje zdanie. Zapraszam więc do dyskusji Uśmiech

Kiedyś zastanawiałem się co czyni miśka miśkiem. Na pierwszy rzut oka - piękny brzuszek, broda, wąsiska. Takie jest jak sądzę pierwsze skojarzenie większości z Was. Jednak-  jak gdzieś wspomniał GrizlyBOB kawał czasu temu:

 cytuję: 

 " 'Porozmawiac z fajnym misiem' sory za to co powiem, ale jedyne o czym chcecie rozmawiac jesli juz chcecie to o wygladzie o tym jaki wspanialy jest nasz brzuch i o tym , zeby wysylac Wam nasz zdjecia, zebyscie sie mogli napalac. Jak do tej pory zaden chaserek czy misiolub nie chcial niczego wiecej ode mnie. :/ Załosne panowie, załosne. Chcialem tylko przypomniec, ze miski to tez ludzie a takie traktowanie nas przedmiotowe, jest nie przyjemne. :/ Przynajmniej dla niektorych z nas."

Świat miśków jak z resztą i każdej innej grupy społecznej, ma swoje ciemne strony. Sam doświadczyłem tego nie raz i można by rzec, że nadal doświadczam.Jednak wracając do tematu - bycie miśkiem to nie tylko fizyczność. Jeśli ktoś myśli tylko o przyjemności płynącej z bliskości z misiem i jego brzuchem, to strasznie krzywdzi nas takim myśleniem. Sam byłem "kiedyś" misiem. Piszę "kiedyś", bo od tamtej pory schudłem naprawdę sporo. Nie mam już uwydatnionego brzuszka, ale mentalność misiowa pozostała taka sama. Dzięki byciu misiem, wyzbyłem się kompleksów. Kiedyś nienawidziłem bycia grubaskiem, a odkąd zacząłem identyfikować się z Bears, zaczęło mi to być obojętne. Teraz wyglądam na misioluba i w sumie tez dobrze, bo przecież lubię misie. Co nie znaczy, że myślę tylko o jednym i nie pamiętam jak to było, gdy ważyłem więcej. Nawet teraz bywa, że potwornie się czuję, gdy ktoś mówi mi że fajnie wyglądam, a ja wiem, że za tymi słowami idzie tylko fascynacja tym co ktoś widzi. Jeśli nie następuje szybkie zreflektowanie się i próba poznania mnie bliżej podczas rozmowy, to taka znajomość nie ma szans na przetrwanie. Miśki - szanujmy się. Nie dajmy się traktować wyłacznie jak dostarczyciele przyjemności.

 

P.s. Moje zrzucenie wagi nie było zamierzone (gdyby ktoś chciał mi zarzucić że schudłem, zmieniłem sie w niemiśka i się mądrzę Uśmiech ). Praca mnie tak wycieńczyła i od tej pory waga trzyma się na tym samym poziomie - 81-85 kg. A źrę jak dawniej Uśmiech

 

To na początek tyle



Tagi:

Komentarze 21 | Kliknięć: 4228 | Więcej…


 
poczatkujacy
moze sie ktos znajdzie
2009.10.18 12:08:57

czesc! szukam partnera fajnej relaxji kumpel +sex... wiem ze to ciezkie itd... przepraszam za foto ale na takie zwraca sie uwage, a twarzy boje sie tutaj pokazac... chcesz mnie poznac napsiz!

 

emocji , fascynacji , uniesienia , zatrzesienia ziemi, motyli w brzuchu, zainteresowania , inteligencji, wzoru , poniekad partnera... a tak docelowo kumpla na kazda pogode... może koch...... a moze nie...Mruga



Tagi:

Komentarze 10 | Kliknięć: 4523 | Więcej…


 
misiolub
Mądrości życiowe
2009.06.06 11:33:34
Nie angażować się emocjonalnie z żonatym facetem.

Tagi: związek | małżeństwo | żonaty | miłość

Komentarze 75 | Kliknięć: 5138 | Więcej…


 
misiolub
Nudy weekendowe
2009.03.02 11:27:56

Znudzony piątkiem i sobotą spędzoną w rodzinnym gronie w niedzielę już nie wytrzymałem i poszedłem do sauny. W saunie jak zwykle przywitał mnie "koleś co ja tu kurwa robię". Dla odmiany towarzyszyło mu dwóch innych, dziwnie się podśmiechujących. Jak zwykle się tym mocno nie przejąłem bo na całe szczęście typ nie jest w moim typie. Wziąwszy ręcznik i kapcie do ręki oraz przywitanie przez obsługę do dupy zszedłem do szatni.
Oglądany przez krążących już saunowiczów i odbijając głębokie spojrzenia na początek coby się nagrzać i obejrzeć towarzystwo poszedłem do sauny suchej. W saunie tej dziwnie jakoś ludzi było dostatek i gdyby nie dupy to nie byłoby gdzie palca wściubić. W sumie było dosyć wcześnie więc każdy pewnie jeszcze siedział i czekał na swojego księcia z bajki.
To co ważne dla mnie, nie było wcale misiów. Nie zrażony tym za mocno bo zaznaczyłem było dosyć wcześnie posaunowałem się i raz i drugi a misiów jak nie było tak nie było. Oczywiście do końca to nie prawda było kilku facetów a to z brzuchem, a to z owłosioną klatą. Jednak jak to zwykle misie gadają zawsze takiemu coś nie pasuje.

SEX

Chodząc tak sobie i przesiadując się z ławki na ławkę, przechodząc z sauny do sauny zostałem w końcu obmacany przez 100 letniego grubasa. Ogólnie to żadnych ograniczeń co do wieku to nie mam, ale trochę chyba czasem warto się postarać. Czy to nie można siedzieć prosto, a nie jak ostatnia sierota, czy też pochodzić na siłownię żeby mieć trochę grubsze łapy. Niektórzy naprawdę wyglądają jakby całe życie nawet miotłą ruszyli. Bęben jak stodoła a ręce chude jak patyki. Co to ma być. Chodzi taka później pinda i się dziwi, że nikt go nie chce. A zamiast siedzieć 8 godzin w pierdolniku to nie łaska iść na dwie godziny na siłownię.
Wracając do starego grubasa, lepszy rydz niż nic. Zazwyczaj nie najmniejszą frajdę mnie sprawia te początkowe mizianie, a podchody, ocieranie się, odsunie czy nie odsunie. A ten od razu mnie łapę zasadził na jaja bez miziania. Stosując się do powiedzenia, że to się nie wymydli dałem chłopu trochę się pobawić a i on też miał fajnego kutasa i jaja. O mało mnie nie spuścił. Ale okazał się być szybszy i całe szczęście. 
Po spuszczeniu chłop wyskoczył z sauny jak strzała, hehehe. Już to jakiś dziwny urok tej sauny, że ludność przychodzi tam w jedynym celu nie próbując nic zagadać. Czasem po fajnym seksie nie wiem czy mam coś zagadać, zapytać o numer telefonu, czy to wypada, czy może wezmę wzięty za psychola układającego sobie życie w saunie.

DALSZE SZUKANIE SZCZĘŚCIA
Minęła godzina pobytu w saunie, pierwsze macanie miałem już za sobą i nawet z przyjemnością dałem bliźniemu odrobinę radości, zacząłem dalej krążyć pomiędzy saunami.
Chodziłem tak i chodziłem, wygrzałem się jak nigdy. Zagadałem nawet z jakimś grubasem, który wyglądał na komunikatywnego. Tak, tak... pogadałem Uśmiech Bo to jakaś chyba tam jest rzecz niezwykła.
No i w końcu siedząc tak i paląc fajkę patrzę a tu niedźwiedź wychodzi z dark roomu. Chłop i wysoki i z owłosionym brzuchem, duży, męskie wąsy i w ogóle z gębą męską. Sobie myślę skąd on się tu wziął i jak to możliwe, ze go przedtem nie widziałem i jak długo tu siedział. Hmm, hmm. Misiek jak to misiek albo nie zaczai, że go wyrywasz, albo też oleje sprawę bo sobie  np. pomyśli, że wyrywasz go tylko dlatego, że uważasz, że grubasa najłatwiej wyrwać.
Ofkors jak zwykle mam w takich przypadkach świata poza nim nie widzę Uśmiech Więc tak chodzę za nim to tu tam, chłop nic. Myślę sobie dam mu jakiś może znak. Więc przechodząc potargałem go za sutka. Facet popatrzał się na mnie z żywym zainteresowaniem, a ja jak ta pinda polazłem dalej.

A jak już wracałem chłop sobie leżał z zamkniętymi oczami na leżance. 

Cdn... Facet był naprawdę gorący.



Tagi:

Komentarze 131 | Kliknięć: 48589 | Więcej…


 
miskolubek
Weekend się zaczął
2009.01.09 19:30:08

Piątek wieczór, grzecznie idę dzisiaj ogladać nowego psa do znajomych i zastanawiam się z jakim bólem głowy wstanę. 

Pies podobnież ma być myśliwski.

A wódka mocna, hahaha. 



Tagi: weekend | pies | wódka | impra

Komentarze 14 | Kliknięć: 4694 | Więcej…


 
misiolub
testowy blog
2008.12.02 14:17:44
Na okoliczność sprawdzenia jak ten blog funkcjonuje napisze pierwszego bloga Tongue out

Tagi: test

Komentarze 28 | Kliknięć: 5957 | Więcej…


 
maniek
test
2008.12.01 12:28:59
test

Tagi:

Komentarze 7 | Kliknięć: 4265 | Więcej…


 


Online
Brak zalogowanych
Guests: 97
Wsparcie dla serwisu

Komentarze zdjęć:
Miśkowy Sklep